Maria Cyranowicz, machinacje

Maria Cyranowicz, machinacje

30,00 

Wydawnictwo: Stowarzyszenie Wspólny Pokój
Data wydania: Jazdów 2024
Liczba stron (bez okładki): 76
Oprawa: miękka

Machinacje to szósty tom poetycki Marii Cyranowicz – poetki, krytyczki literackiej i performerki, znanej z konsekwentnej pracy nad materialnością i nieprzejrzystością języka. Autorka odsłania język w jego najbardziej nieprzejrzystych, napiętych i wielowarstwowych rejestrach. Jej poezja – zakorzeniona w doświadczeniu awangardy, sztuki wizualnej i radykalnej pracy z formą – bada przestrzenie społecznych, politycznych, ekonomicznych i intymnych uwikłań, w których słowo staje się naraz narzędziem oporu i polem negocjacji. A liryzm? Poetka pozostawia go w sferze możliwości…

To, że Maria Cyranowicz bierze w obroty język, nie powinno nas dziwić – uprzedziła nas o tym w poprzednich książkach, uprzedza w tytule książki najnowszej. Więcej: szczuje czasem na język, jak bliska jej autorka „Pianistki”, bo język sam bywa szczujący, przed którą czym się broni: zwękslowana składnią? obsuwką frazy zmuszoną do sensu? autoakumulacją pod powłoką słów? Gdy już się wydaje, że nie mamy wyjścia, Cyranowicz, po angielsku chyłkiem i en passantnie, otwiera wiersze na to, co intymne i prywatne. Nie powiem, że ocala (krytyczny i samoświadomy) liryzm, ale zostawia nas, tak, z jego możliwością.

(Jerzy Jarniewicz)

machinalne obracanie się siebie za siebie
za rozwojem wydarzeń zwijającym się w sznur pętlę knebel
machinalna nachalność machnięcia rękami na wszystkiego wypadek
minami wystudiowane machinalnie twarze
podczas machania na krawędziach peronu zgonu wyobrażeń

i za każdym ramienia zamachem zamach
kolejny na siebie osobę osobistość swoją kolej
automatyczne machinacje odruchów kierunków
bo lewa chce zawsze prawą a prawa pragnie na lewo
i uderza w drzewo latarnię słup łup
                                                                     z rozmachem manipulacje zamachowych kół
                                                                                                    bezwładnie wciągniętych
w ciągi niewydarzonych zdarzeń jak zderzenia czołowe skojarzeń
powtórzenia w przymusach powielania wyliczania narzekania
gdy ubrania zakładane na lewą wywracają się podszewką ciała
na zewnątrz machinalnie rozkojarzonych granic
                                                                                             mechanizmów obronnych

(Maria Cyranowicz)

Redakcja: Małgorzata Myk
Skład i opracowanie graficzne: Ola Wasilewska
Korekta: Sylwia Głuszak

14 w magazynie

Kategoria